Już dawno rekrutacja w wielu firmach przeniosła się na internetowy grunt. Nikt nie spodziewał się jednak tak szybkiego rozwoju portali społecznościowych, które realnie wkroczyły w każdą sferę naszego życia, a więc i zawodową. Jakich narzędzi używają pracodawcy i pracobiorcy? Gdzie i na co trzeba uważać?Badania są jednoznaczne, pracodawcy szukając pracowników używają serwisów stworzonych z myślą o tym, a więc
LinkedIn i GoldenLine. Różnica między nimi dotyczy zasięgu, pierwsza strona jest ogólnoświatowa (ostatnio liczba jej użytkowników przekroczyła barierę 150 mln użytkowników); druga to rodzimy produkt, cieszący się z roku na rok coraz większą popularnością, rzecz jasna w określonych grupach społecznych (choć naprawdę każdy powinien poszukać tam swojej szansy na zatrudnienie). Poza tym, do gry włączono Facebooka i Twittera, co z jednej strony może być wygodne, z drugiej uciążliwe. Ale o tym później.
LinkedIn jest światowym liderem, jeśli chodzi o portale zrzeszające pracowników i pracodawców.Dane statystyczne na świecie zdecydowanie przeważają na korzyść LinkedIn. Zamieszczając anons o poszukiwaniu pracy na trzech portalach: Facebooku, Twitterze i właśnie LinkedIn, to na tym ostatnim szansa otrzymania zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną jest parokrotnie wyższa, niż w przypadku pozostałych dwóch. W Polsce sprawa ma się nieco inaczej. W dziale HR
najczęściej używanym narzędziem jest GoldenLine, po piętach depcze mu Facebook. To właśnie na tych stronach pracodawcy nie dość, że poszukują pracowników, to później organizują życie firmy tworząc 'zakładowe' grupy, a także korzystają z ogromnych możliwości aplikacji social media.
Z kolei na polskim rynku od lat nieprzerwanie króluje serwis GoldenLine.Dlaczego tak się dzieje i co powinien zrobić w tej sytuacji potencjalny pracownik? Odpowiedź na pierwsze pytanie jest bardzo prozaiczna: taka forma headhuntingu jest tania, wygodna i miarodajna. W obecnych czasach, jak nigdy wcześniej, korzystając właśnie z portali społecznościowych, można poznać całe życie człowieka.
Jeśli poszukujemy pracy, warto zainteresować się (o ile pozwala nam na to czas) wszystkimi czterema popularnymi portalami: LinkedIn, GoldenLine, Facebook i Twitter. Jeśli już prowadzimy tam profil, należy zważać na każde zamieszczone zdjęcie, post, gdyż w łatwy sposób można zrazić do siebie potencjalnego pracodawcę. Więc uważajmy. Albo po prostu bądźmy sobą.