W drugim kwartale 2011 roku odnotowano największą liczbę złośliwego kodu rozsianego w Internecie. W okresie od miesiąca kwietnia do czerwca w każdej minucie generowano ponad 40 różnego rodzaju form niebezpiecznego oprogramowania, co stanowi największe natężenie w historii istnienia Sieci.Zatrważające dane na temat ilości zagrożeń w Internecie w drugim kwartale bieżącego roku podała podległa Pandzie instytucja
PandaLabs. W swoim raporcie jej pracownicy wyliczyli, że największą liczbę niebezpiecznych plików można było odnaleźć w Azji. Na tym kontynencie położone są bowiem takie kraje jak Chiny, Tajwan i Tajlandia, które generują rekordową ilość różnego rodzaju infekcji. Z kolei najmniej powstaje ich w Szwecji, Szwajcarii i Norwegii. Polska plasuje się w tym zestawieniu na 10. miejscu.
Chiny generują największą liczbę różnego rodzaju zainfekowanych danych.W raporcie przygotowanym przez PandaLabs podano również informacje na temat rodzaju niebezpiecznego oprogramowania rozsianego w Sieci. W tym zakresie niezaprzeczalnie prym wiodą
trojany, które stanowią prawie 70% wszystkich zagrożeń obecnych w Internecie. Za nimi plasują się wirusy, które wyprzedzają z kolei robaki. Ogólna liczba wszelkiego rodzaju niebezpiecznych komponentów w porównaniu z pierwszym kwartałem 2011 roku znacznie wzrosła.
Robaki, trojany i wirusy stanowią największe zagrożenie w Internecie.Na coraz większe zagrożenie w Internecie ze strony cyberprzestępców wskazuje nie tylko raporty przez PandaLabs, ale również
wydarzenia mające miejsce w tym roku. Wśród nich wystarczy wymienić chociażby spektakularne ataki na takie instytucje jak Sony, Citigroup, Europejska Agencja Kosmiczna, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Nintendo, Honda czy SEGA, które zostały zaatakowane przez hakerów.
Pełne wyniki raportu dostępne są
tutaj.