Ostatnia decyzja o tym, że niemiecki sąd zakazał sprzedaży Samsunga Galaxy Tab na terenie swojego kraju, to nie jedyna zła wiadomość dla południowokoreańskiego producenta. Niedawno haski wymiar sprawiedliwości zdecydował bowiem, że urządzenia z serii Galaxy nie mogą być importowane do 37 różnych europejskich krajów.Haski sąd zdecydował się na tę odważną decyzję ze względu na fakt, że Samsung w swoich smartfonach z serii
Galaxy łamie patent nr 2059868 należący do Apple. Z tego względu państwa wchodzące w skład Europejskiej Organizacji Patentowej nie mogą importować tych bardzo popularnych ostatnimi czasy urządzeń produkowanych przez Samsunga. Do organizacji należy łącznie 37 państw ze Starego Kontynentu. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie wyrok obejmuje swoim zasięgiem takich krajów jak Hiszpania, Włochy, Belgia, Grecja, Estonia, Portugalia, Austria, Czechy, Litwa, Łotwa, Islandia, Rumunia oraz Słowenia.
Apple odnosi kolejne zwycięstwo w wojnie patentowej z Samsungiem.Czy zatem Polacy chcący kupić Samsungi Galaxy z serii S, SII lub Ace będą musieli wyjeżdżać do jednego z wyżej wymienionych państw? Niekoniecznie, ponieważ Holenderski sąd zakazał co prawda importu smartfonów, lecz
wyłącznie tych pochodzących z holenderskich oddziałów Samsunga. Dzięki temu korporacja może ominąć prawo, sięgając po urządzenia wyprodukowane w Korei Południowej. Mimo wszystko wyrok będzie oznaczał dla niej dużą strata, którą na pewno odczuje finansowo.
Samsung Galaxy SII sprzedaje się znakomicie i stanowi dużą konkurencję dla iPhonea. Czy za 7 tygodni ta sytuacja ulegnie zmianie ze względu na zakaz jego importu do Europy?Samsung może oczywiście odwołać się od decyzji haskiego sądu, co zapewne zrobi. Jeżeli jednak wyrok się otrzyma, to wejdzie on w życie w terminie siedmiu tygodni od jego oficjalnego ogłoszenia. Wówczas Apple wejdzie na najlepszą drogę do tego, aby
zdetronizować Samsunga na rynku smartfonów. Byłaby to bardzo wygodna sytuacja dla korporacji z jabłkiem w logo, ponieważ południowokoreański producent jest dla niej największym i właściwie jedynym zagrożeniem w tej branży. Galaxy S i SII sprzedają się bowiem znakomicie i jako jeden z niewielu smartfonów może konkurować z iPhonem pod względem popularności. Jednak niedługo może to się skończyć.