Google jako potentat w dziedzinie wyszukiwarek internetowych, musi dbać o jakość swojego produktu. Właściciele giganta zdają sobie z tego sprawę i podejmują decyzje, które jak zawsze narażają się na krytykę, mają jednak spore uzasadnienie. Mowa o usuwaniu porównywarek cen z wyszukiwania i decyzje w sprawie nowej polityki prywatności.Od dłuższego czasu Google zapowiadało przeprowadzenie filtracji, mającej na celu usunięcie niepotrzebnych treści, które okupowały wyniki wyszukiwania. Przede wszystkim, chodzi o wyniki ze stron, które porównują ceny produktów. Ofiarą blokady padły takie znane serwisy jak:
ceneo.pl, skapiec.pl, precyl.pl, fotka.pl, Cda.pl. Na dostępnej w Internecie liście znajdują się również serwisy, które zostały objęte filtracją z innych powodów.
Nokaut.pl to jedna z porównywarek, które wyleciały z indeksu Google. Na jak długo? Jak na razie nie wiadomo.Rozwiązanie Google ma istotne znaczenie dla pozycjonowania stron. Wreszcie ciekawe i przydatne założenie, a także dobrze rozwijająca się branża, będzie miała sens nie tylko formalny, ale również realny, przekładający się na wygodę użytkownika. Poza właścicielami blokowanych stron, niezadowoleni mogą czuć się reklamodawcy, korzystający z dotychczasowej popularności portali.
Google na razie nie skomentowało sytuacji, wydając jedynie ogólnikowy komunikat, w którym zastrzega sobie prawo do podejmowania kroków w imię obrony interesów użytkowników i chronienia swoich systemów przed sztuczkami, stosowanymi przez niektóre witryny. Obserwatorzy sytuacji zgodnie podkreślają słuszność konsekwentnych działań giganta z Mountain View.
Użytkownicy, którzy narzekali na słabej jakości wyniki wyszukiwania spowodowane wysokimi pozycjami porównywarek cen, mogą teraz odetchnąć z ulgą.Porządkowanie w Google objęło również kwestie prywatności. Zapowiadane zmiany wstrząsnęły internautami, którzy od razu zaczęli głosić hasła o inwigilacji i nieposzanowaniu danych użytkowników.
Firma zajęła jasne stanowisko, w którym podkreśliła, że zmiany obejmą jedynie formę regulaminów. Dotychczas miało być ich kilkadziesiąt, teraz ich liczba ma być ograniczona. Dane osobowe nadal zostaną poufne, rejestracja nie będzie przymusowa, a nowe zasady i tak będą musiały zostać zatwierdzone przez użytkownika. Nie ma więc mowy o tajności zmian. Zmian, które są potrzebne, aby Google nadal cieszyło się zasłużoną popularnością.