SOPA, PIPA i ACTA, te hasła prześladują internautów od kilku dni. Są to ustawy określane jako najwięksi wrogowie wolności Internetu. W wyniku podpisania przez rząd USA dokumentu PIPA, zniknął znany wszystkim serwis MegaUpload. Polska z kolei przygotowuje się do podpisania ACTA, w wyniku czego zostały zaatakowane strony rządowe. Czy grozi nam stan wojenny?Stop Online Piracy Act (Sopa), Protect IP Act (PIPA) i Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA), to chyba najczęściej wpisywane ostatnio hasła w wyszukiwarkach internetowych. Te dokumenty są określane mianem wrogów wolności Internetu, gdyż zagrażają internautom wprowadzeniem cenzury i ograniczeniem ich swobody, ale jednak z drugiej strony przyczynią się do zwalczania piractwa internetowego.
Dla nas, czyli dla Polski najbardziej interesujący jest dokument ACTA, który ma być podpisany już wkrótce przez nasz rząd. Acta, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement to porozumienie wielostronne, które ma wprowadzić międzynarodowe standardy w walce z naruszeniami własności intelektualnej. Dokument ten ma zasięg globalny, a dołączyć do tego porozumienia może każde państwo zainteresowane. W przyszłości ma powstać nawet niezależna instytucja, odrębna od struktur obecnie istniejących, takich jak WTO, WIPO i ONZ, która będzie sprawowała pieczę nad wykonywaniem porozumienia ACTA.
Acta może ograniczyć wybór serwerów Polaków Polska, jako członek Unii Europejskiej 26 stycznia ma w założeniu podpisać porozumienie ACTA. W wyniku tego wiele dostępnych do tej pory bezpłatnych treści umieszczonych w Internecie zostanie zlikwidowanych. ACTA budzi kontrowersje, gdyż z jednej strony chroni prawa intelektualne, ale z drugiej strony każdy film, muzyka, czy nawet zdjęcie, którego autorem jest dany użytkownik, nie będzie mógł znaleźć się w serwisach internetowych, bez zgody autora ,co kojarzy się z szeroko rozumianą cenzurą i ograniczeniami. Ściślej mówiąc, nie będzie można na serwerach polskich umieszczać plików, które objęte są prawami autorskimi, chyba że są one plikami danego użytkownika, który umieszczając je w Internecie zgadza się na ich rozpowszechnianie.
Wielu już protestuje przeciwko ACTA Już w chwili obecnej wiele organizacji protestuje przeciwko wprowadzeniu w Polsce Acta. Użytkownicy Facebooka podpisują petycję, ale o ile taki protest ma charakter odpowiedni z punktu widzenia prawnego, to dzieją się rzeczy bardziej poważne. Mianowicie grupa o nazwie Anonymous zaatakowała strony rządowe. 21 stycznia przestała działać strona prezydenta RP i jeszcze tego samego dnia Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni potwierdził, że doszło do Cyber ataku .22 stycznia z kolei nie działały niektóre ze stron CERTu oraz ABW. Przypominamy, że prezydent Bronisław Komorowski podpisał niedawno ustawę, która pozwala w wyniku ataku w cyberprzestrzeni wprowadzić stan wojenny.