Jeszcze niedawno pisaliśmy o tym, jak chce zaistnieć Prezydent Komorowski w Internecie, a dziś informujemy o interaktywności władz brytyjskich. I ta na bardzo różnych polach. Czy polityczni decydenci na wyspach pozazdrościli naszej głowie państwa?Pierwsza wiadomość związana z działalnością władzy brytyjskiej w Internecie jest powiązana z popularnym serwisem społecznościowym Twitter. Mianowicie, tamtejsza policja zamierza publikować na jego łamach ferowane przez siebie wyroki. Nie wszystkie wyroki, a tylko te wybrane. W ten sposób chce się odstraszyć na wyspach potencjalnych przestępców przed złamaniem prawa.
Jeśli dłużej się zastanowimy i porównamy tę sytuacją z Polską rzeczywistością, to można dojść do wniosku, że w Wielkiej Brytanii przestępcy maja o wiele gorszy żywot. U nas nie można publikować nawet twarzy ani nazwiska osób łamiących prawo, a na wyspach władza zamierza piętnować przestępców w serwisach społecznościowych. To jest dopiero państwo policyjne! Nasi rodzimy przestępcy z pewnością bardzo by się obruszyli i złożyli skargę do Trybunału w Strasburgu.
Inna interesująca wiadomość związana z działalnością władzy w Internecie dotyczy zbliżającego się wielkimi krokami ślubu księcia Williama z Kate Middleton. Każdy internauta będzie mógł uczestniczyć w tym niecodziennym wydarzeniu za pośrednictwem specjalnego kanału stworzonego w serwisie YouTube. Cała uroczystość wraz z przejazdem pary młodej do Pałacu Buckingham będzie bowiem transmitowana na jego łamach. Dodatkowo osoby skupione wokół rodziny królewskiej planują założenie bloga specjalnie na tę okazję.
Nie pozostaje nic innego, jak tylko życzyć szczęścia. Zarówno królewskiej parze młodej, jak i brytyjskiej policji.